Jak się stoi w porcie i czeka na pogodę to jest czas na różne rzeczy. Jedną z nich był spacer nad „Tarlebøveien” – jezioro z tamą dookoła którego znajduje się ścieżka spacerowa. Pogoda ładna (jak na zimę) pomimo dość późnej pory udało mi się zrobić kilka fotek które nadają się na publikacje, przy następnym rejsie koniec z telefonem – obowiązkowo biorę zwykły aparat. Aha, można to podsumować „Morskie Oko”, tylko że 50 m.n.p.m.
Odnośnie nazwy: mam nadzieję że „Tarlebøveien” to nazwa własna tego zakątku (określenie na drogowskazach), głupio byłoby pisać, że byłem na ‘trasie spacerowej’
Niestety nie znam norweskiego, a WikiMapia nie ma (w chwili gdy to pisałem) żadnej nazwy dla tego miejsca.